W sezonie 2025/26 Unia Europejska ograniczyła import rzepaku z krajów trzecich do 5,4 mln ton z 7,5 mln ton rok wcześniej. Najwięcej nasion nadal trafia do UE z Australii i Ukrainy, ale dostawy wyraźnie spadły.
W sezonie 2025/26 Unia Europejska ograniczyła import rzepaku z krajów trzecich do 5,4 mln ton z 7,5 mln ton rok wcześniej. Najwięcej nasion nadal trafia do UE z Australii i Ukrainy, ale dostawy wyraźnie spadły.
Z danych opublikowanych przez niemiecką Unię Producentów Roślin Oleistych i Białkowych (UFOP) wynika, że w roku obrotowym 2025/26 Unia Europejska zaimportowała 5,4 mln ton nasion rzepaku, wobec 7,5 mln ton w poprzednim roku gospodarczym. Zmniejszony import rzepaku z krajów trzecich do UE to wynik przede wszystkim większych własnych zbiorów w Europie - podaje ofimagazine.com.
Australia i Ukraina wciąż liderami dostaw rzepaku do UEAustralia pozostała największym dostawcą rzepaku do UE, pomimo że jej dostawy zmniejszyły się o 41% - z 3,5 mln ton do 2,14 mln ton. Drugie miejsce wśród największych dostawców nasion zajęła Ukraina, przywożąc do Unii Europejskiej 1,6 mln ton rzepaku. To z kolei o 34% mniej niż w poprzednim sezonie.
Spadł również import z Kanady, która zajmuje trzecie miejsce w rankingu — z 1,1 mln ton do 870 tys. ton. Tu jednak należy zaznaczyć, że ze względu na uprawy odmian genetycznie zmodyfikowanych kanadyjskie rzepaki w UE są kierowane jedynie na produkcję biopaliw.
Optymistyczne rokowania na nowy sezonUFOP zauważa, że zmniejszenie importu rzepaku wynika przede wszystkim z wysokich zbiorów rzepaku w krajach UE. Mimo trudnych warunków pogodowych organizacja spodziewa się dobrych zbiorów także w sezonie 2026. Tu jednak można mieć wątpliwości, czy rokowania te nie są nazbyt optymistyczne.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.