Tłumy pożegnały ks. Zbojnowicza. Duchowny to ofiara ataku nożownika w Jarosławiu
Autor: Magdalena Olejnik Publikacja: Dzisiaj, 29 września (12:13) Aktualizacja: Dzisiaj, 29 września (13:40)
W kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce odbyły się dziś uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł w wyniku ataku nożownika w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu na Podkarpaciu. W tym samym kościele ks. Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam mszę prymicyjną. Duchownego, a także kobietę i czterech mężczyzn nożem ranił 31-letni Ihor M., u którego biegli stwierdzili objawy choroby psychicznej.
Pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, fot. Darek Delmanowicz /PAP
Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbyły się w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce w województwie podkarpackim.
Ks. Stanisław Zbojnowicz zmarł w wyniku ataku nożownika w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Do tragedii doszło 24 września.
Napastnikiem okazał się obywatel Ukrainy, który w noc poprzedzającą zdarzenie przedostał się z Niemiec na terytorium Polski. 31-latek ranił nożem czterech mężczyzn i kobietę. Jeden z duchownych, ks. Stanisław Zbojnowicz, nie przeżył ataku.
Nożownik przebywa w szpitalu psychiatrycznymStan Ihora M. nie pozwala na przesłuchanie i przedstawienie mu zarzutów - przekazała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. Biegli stwierdzili u niego „nasilone objawy psychotyczne”. Sąd zastosował wobec obywatela Ukrainy trzymiesięczny tymczasowy areszt. Przebywa on w warunkach szpitalnych.
W sobotę przez Jarosław przeszedł Marsz milczenia poświęcony pamięci zamordowanego ks. Stanisława Zbojnowicza. Na rynku zebrały się rzesze mieszkańców. Wcześniej odbyło się nabożeństwo, podczas którego homilię wygłosił ks. Adrian, który został lekko ranny podczas czwartkowego ataku. Po udzieleniu pomocy medycznej opuścił szpital. Ksiądz zaapelował, by nie przypisywać odpowiedzialności za czyn całemu narodowi, z którego pochodzi podejrzany.
Wybaczamy i prosimy o modlitwę za nas, ale w sposób szczególny proszę Was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna. Zło, które się wydarzyło w naszym opactwie, musimy zwyciężyć miłością i przebaczeniem - powiedział ks. Adrian.
Proszę was, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek. Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską - podkreślił w czasie kazania.
Po mszy księża ponieśli trumnę z ciałem ks. Zbojnowicza wokół kościoła. Następnie kondukt udał się na cmentarz w Grzęsce, gdzie kapłan został pochowany w rodzinnym grobie. Ceremonia miała charakter prywatny.