Nie wyłączymy bloków w elektrowniach węglowych o mocy 200 MW z rokiem 2028, 2029 czy 2030. Możemy racjonalnie wyłączyć te jednostki dopiero wtedy, kiedy pojawi się pełna moc elektrowni jądrowej, a to będzie w roku 2040 lub później. Musi się pojawić mechanizm wsparcia dla jednostek, które będą pracować 300, 500 czy 1000 godzin w ciągu roku - mówi Stanisław Tokarski, przewodniczący rady nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego.